Mama Vol.IV

W minionym tygodniu mama zażyczyła sobie sesję, w nieco jesiennym wydaniu. Postanowiłem spełnić to życzenie i zamknąłem je w tych kilku ujęciach. 










1 komentarz:

  1. Pochylam się do uśmiechów
    zbliżam do zbliżeń zapamiętanych
    chwile co chwile wylatują z klatek
    przezierają zza czasu który niby to
    już przeminął !
    Na portretach nie widać dłoni
    głaszczących, padających się do uścisku
    nie ma też wszystkiego utulanego delikatnie
    wargami albo i ukradkiem
    Słowo odkładam na półkę
    staje się zbędne kiedy na nie patrzę
    zawieszam fotografię, kolejno
    w różnej proporcji spamiętanych znaczeń.
    ............

    OdpowiedzUsuń