Wrocław

Dzisiejszy dzień wyglądał zupełnie inaczej niż zaplanowałem go pierwotnie, bowiem chciałem zrealizować projekt, z którego zamiarem nosiłem się od dłuższego czasu. Chciałem w sposób nietuzinkowy pokazać moje rodzinne miasto i w tym celu wstałem dzisiaj o godzinie 5: 00 rano, by móc zastać puste ulice skąpane we wstającym słońcu (poza tym ujęcia robiłem z perspektywy chodnika, a to dla popołudniowych przechodniów mogłoby okazać się niepokojące). Niestety po powrocie do domu stwierdziłem, że owoce mojej wczesnorannej pracy kompletnie mnie nie satysfakcjonują. Nie dałem jednak za wygraną- musiałem zaspokoić swój głód. Po godzinie 10: 00 mknąłem już samochodem na południe by jak potem się okaże odczarować Wrocław, który zapadł mi w pamięci, jako miasto brudne i ponure. Dawno tak bardzo się nie pomyliłem.  






















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz