Marysia

Przyszedł wreszcie moment by tym razem zorganizować sesję młodszej kuzynce. Nie wiem, o czym marzy współczesna nastolatka, za to wiem, że każda dziewczyna zawsze marzyła by wieść, chociaż przez chwilę beztroskie życie księżniczki. Postanowiłem spełnić to skryte marzenie. Za stylizację i dobór rekwizytów odpowiedzialna była Martyna.  

Mama vol. II

Dzisiaj postanowiłem pokazać Wam moją mamę w jej naturalnym środowisku – celowo naginając ogrodową konwencję, stawiając na nieco manieryczny charakter sesji. Przy okazji zapraszam Was do obejrzenia galerii mojej kuzynki Kasi, która z kolei ujęła tą scenerię w inny sposób, wydobywając jej wspomnianą naturalną atmosferę, zaś moja mama przedstawia się na niej swobodniej. 
www.katarzyna-wojciechowska.art.pl

Mama


Postanowiłem dzisiaj zamieścić swój autoportret, bo uznałem, że dopełni on całokształtu profilu. Przy okazji należy dodać, że tworzenie autoportretu nie jest wcale taką prostą sprawą, ale to co udało mi się zrobić wystarczająco dobrze oddaje wygląd mojego oblicza - robiłem, co mogłem, żeby nie wyjść napuszony. No i na tym miałem zakończyć dzisiejsze obcowanie z aparatem, gdyby nie czarno-biały ubiór mojej mamy, który skłonił mnie do złożenia jej propozycji "nie do odrzucenia". W tym celu wykorzystałem to samo tło, którym posłużyłem się wcześniej - w trakcie robienia autoportretu. Tak zorganizowaną mini-sesję zamknąłem w obraz widoczny poniżej.



Wrocław

Dzisiejszy dzień wyglądał zupełnie inaczej niż zaplanowałem go pierwotnie, bowiem chciałem zrealizować projekt, z którego zamiarem nosiłem się od dłuższego czasu. Chciałem w sposób nietuzinkowy pokazać moje rodzinne miasto i w tym celu wstałem dzisiaj o godzinie 5: 00 rano, by móc zastać puste ulice skąpane we wstającym słońcu (poza tym ujęcia robiłem z perspektywy chodnika, a to dla popołudniowych przechodniów mogłoby okazać się niepokojące). Niestety po powrocie do domu stwierdziłem, że owoce mojej wczesnorannej pracy kompletnie mnie nie satysfakcjonują. Nie dałem jednak za wygraną- musiałem zaspokoić swój głód. Po godzinie 10: 00 mknąłem już samochodem na południe by jak potem się okaże odczarować Wrocław, który zapadł mi w pamięci, jako miasto brudne i ponure. Dawno tak bardzo się nie pomyliłem.  

Martyna

Gdy obserwuję niekiedy Martynę widzę w niej własną nutkę narcyzmu i potrzebę niezależności poglądów – w końcu to moja kuzynka. Dostrzegam także inne podobieństwo polegające na tym, że zupełnie jak ja tonie w swoim wewnętrznym świecie utkanym z pasji. W jej przypadku jest to gra na gitarze. Na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć jej młodszą siostrę Marysię, która już niebawem zacznie kraść męskie serca.

Egipt

Tegoroczne wakacje w Egipcie były wspaniałym przeżyciem. Jest to miejsce intrygujące, wielobarwne i pełne życia. Z wielkim trudem przychodzi włożenie aparatu z powrotem do plecaka, bo istnieje ryzyko, że ominie nas kolejna okazja by uwiecznić nie tylko kolorową fasadę cieszącą oko turystów, ale przede wszystkim tamtejszą prozę życia.

Zwierzęta


Zwierzęta fotografować jest trudno ze względu na ich wrodzoną słabość do bezustannego ruchu, zwłaszcza jak są jeszcze młode. Ja wychodzę z założenia, że czasem lepiej jest cierpliwie wyczekiwać okazji, niż się za nimi uganiać. W końcu kiedyś się zmęczą.   

Cicha Przystań

Moja mama odkąd pamiętam była zawsze niepoprawną romantyczką i przez długi okres czasu brakowało jej własnej, intymnej przestrzeni, gdzie będzie mogła oddawać się pisaniu swojego pamiętnika i czytaniu książek. Dziś ma swój wymarzony domek za miastem i przy okazji odkryła w sobie nową pasję jaką jest ogrodnictwo. Niemniej jednak nadal jest niekwestionowanym liderem jeśli chodzi o dekorowanie wnętrz i to właśnie chciałem Wam pokazać. Zobaczcie sami.  

Turcja

Jedną z rzeczy których nauczyłem się podróżując jest ta, że zdjęcia z wakacji nie zawsze muszą przedstawiać wyłącznie nas samych opierających się majestatycznie o kolejny zabytek. Warto czasem przystanąć na chwilę i chłonąć otoczenie … albo poeksperymentować.

Jesień

Kto z nas nie lubi jesiennych spacerów … Zwłaszcza jeśli w tym celu pojedzie za miasto.

Tatry


Uwiecznianie krajobrazów, a w szczególności polskich gór to świetne zaspokojenie żyłki zdobywcy z jednoczesną potrzebą duchowej emigracji. To wszystko w połączeniu z rzadko uczęszczanymi szlakami powoduje, że plener potrafi swoim naturalnym pięknem uwodzić godzinami.    

Panorama

Zdobytą wiedzę dotyczącą techniki hdr postanowiłem wykorzystać przy łączeniu zdjęć w panoramy. Przyniosło to dość ciekawe efekty i zastąpiło wówczas nieposiadany przeze mnie obiektyw szerokokątny.


Początek

Swój początek przygody z fotografią zawdzięczam technice hdr, na którą natrafiłem kiedyś w sieci. Będąc pod wrażeniem niespotykanych wariacji rozpiętości tonalnej, (chociaż wtedy nie wiedziałem, że to właśnie jej zasługa) postanowiłem sięgnąć po aparat by wtedy wyznaczyć sobie pierwszy azymut, za którym będę podążać. Doprowadziło mnie to do miejsc zapomnianych, opustoszałych, ale zarazem dziwnie ekscytujących i zapraszających do środka. Z czasem wyruszałem coraz dalej i coraz odważniej przekraczałem progi pustostanów i ruin domów. Zaowocowało to naprawdę wieloma pracami. Poniżej przedstawiam Wam te, które opinią internatów cieszą się największym uznaniem.